Zawsze zabezpieczałem podwozie i profile zamknięte. Kiedyś zabezpieczano podwozie środkami bitumicznymi, profile woskami. Nigdy nie miałem problemów z rdzą.
Jesienią, ubiegłego roku, kupiłem T-Cross'a. Wszystko zostało zabezpieczone woskiem - teraz taka technologia. Cały proces trwał tydzień, kosztował (w Krakowie) 3,2 tys.
Bercik92 pisze: ↑03 mar 2026, 15:43
A czy ktoś zabezpieczał podwozie? I najczęściej czym?
Niby wszędzie piszą, że samochody słabo zakonserwowane ale VW mnie zaskoczył. Fabrycznie cały spód samochodu pryśnięty taką pomarańczową masą plus okolice kielichów przednich amortyzatorów. Mnóstwo wosku w profilach bo miałem sople z zaschniętego wosku. Dodatkowo nadkola i jakieś części pod maską pryśnięte woskiem. Uważam, że nie warto robić dodatkowych zabiegów. To nie japoniec.
jusza pisze: ↑03 mar 2026, 16:07
Wszystko zostało zabezpieczone woskiem - teraz taka technologia. Cały proces trwał tydzień, kosztował (w Krakowie) 3,2 tys.
Następny właściciel być może podziękuje, czego życzę.
jusza pisze: ↑03 mar 2026, 16:07
Wszystko zostało zabezpieczone woskiem - teraz taka technologia. Cały proces trwał tydzień, kosztował (w Krakowie) 3,2 tys.
Następny właściciel być może podziękuje, czego życzę.
Nie lubię zmieniać często samochodów. Rocznie przejeżdżam niecałe 10 tyś kilometrów. Długo się przyzwyczajam do automatycznej, nawykowej obsługi. Pewnie tym znów będę jeździł z 15 lat. Potrzebuję mieć pewność, że ten czas nie zaskoczy mnie, przynajmniej dziurami w karoserii.
Choć obawiam, bo idea sztucznego postarzania produktu trwa, że zaskoczy inaczej.
jusza pisze: ↑03 mar 2026, 16:07
Zawsze zabezpieczałem podwozie i profile zamknięte. Kiedyś zabezpieczano podwozie środkami bitumicznymi, profile woskami. Nigdy nie miałem problemów z rdzą.
Jesienią, ubiegłego roku, kupiłem T-Cross'a. Wszystko zostało zabezpieczone woskiem - teraz taka technologia. Cały proces trwał tydzień, kosztował (w Krakowie) 3,2 tys.